a w środę…….

Uleczko, dzisiaj znów nasza ulubiona środa, witam więc Cię bardzo serdecznie i pięknego i kolorowego dnia życzę, chociaż to już jesień prawdziwa niestety, coraz bardziej zauważalna i czasami nawet chłodem dokuczliwa.
Nie lubię tego jesiennego chłodu, ale niestety cieplutkie dni można już raczej do Lamusa odesłać, chociaż….nigdy nic nie wiadomo, czasami pogoda psikusy robić umie i na przykład ….śniegiem nam sypnie, zamiast jeszcze miło ogrzewać nasze ciała?
Ale Tobie taka pogoda nie przeszkadza, bo w Twoich planach dnia nie odgrywa ona aż tak ważnej roli, jako że ty nie siadasz tak jak ja na ławeczkach, tylko biegasz z kijkami, a również i ćwiczysz w swoim Fitness Club. Czasami zazdroszczę Ci tej Twojej energii, ale i cieszę się, że ją tak umiejętnie umiesz wykorzystać.
Wszystkiego dobrego na dzisiaj i na cały tydzień Uleczko, przesyłam Ci jesienne promyczki i gorące całuski z Krakowa.

Dzisiaj u mnie dzień gospodarczy
To znaczy przyszła Renia i…ruszamy do roboty, a tej na dzisiaj przewidujemy nawet sporo, przynajmniej takie mamy ambitne plany.
Dlatego dzisiaj mój wpis króciutki, ale muszę koniecznie „odszczekać” moje oskarżycielskie wczorajsze oceny Orange.To znaczy nie tak znów do końca odszczekać, bo jednak trochę musiałam się nadenerwować i nadzwonić do tej firmy, by załatwić te nieszczęsne przedłużenia obu moich umów, ale wczoraj już dostałam dwa smsy z Orangu, jeden oczywiście dotyczył umowy na usługę mobilną, druga na umowę stacjonarną i dwóch różnych kurierów ma je przynieść na adres domu, w którym mieszkam, a nie gdzieś tam, gdzie sobie umyślili poprzednio.
Cóż, ich sprawa, widać bogata jest ta firma Orange, skoro stać ich na opłatę dwóch różnych kurierów, zamiast jednego, który obie umowy mógłby przecież mi dostarczyć. No cóż, ja tego nie pojmuję, ale przecież takie kurierskie usługi w sumie są i tak opłacane przecież z pieniędzy użytkownika, czyli między innymi z moich też, to co im w sumie zależy, jeden, dwóch, czy nawet więcej tych kurierów posłać?
No to kto mi powie, czy w Polsce jest „normalnie”, czy wszystko jednak jest na opak, mimo, że nie koniecznie bezpośrednio jest to z polityka połączone?

Jeszcze też napiszę, że wczoraj miałam miłych gości: Darię, Wikę, Maćka i……Sisi.
Po prawdzie Sisi była nieco zawiedziona, bo mimo, że pod lodówką urzędowała, jakoś z tej lodówki kiełbaska do niej tym razem nie wyskoczyła. Pogardziła więc nawet paluszkiem, który ode mnie dostała, czyli strzeliła focha : „jak nie ma kiełbaski, to ja się tak nie bawię i żadnych paluchów jeść nie będę, możesz je zjeść sobie sama”
Cóź, miała pecha, gdyby przyszła dwie godzinki wcześniej ten przysmak by się dla niej znalazł, niestety już wtedy był nieosiągalny, bo wcześniej był przeze mnie już zjedzony.
Nauczka dla Sisi: przynajmniej 2-3 godziny przed wizytą u mnie ma mi zameldować: Ciotka, szykuj kiełbaskę, idę do Ciebie 🙂
No to miłej środy

Jedna myśl w temacie “a w środę…….

  1. Ulka 18 września 2019 / 12:47

    Witaj Ewelinko. Za szybko te dni uciekają. Mnie może dlatego , że każdy dzień mam wykorzystany jakimiś zajęciami ale to i dobrze .Promyki słoneczne przesyłam Tobie.U mnie strasznie wiatr szaleje .O najważniejsze …. zapomniałam podziękować za różę już stoją w wagonie. Dziękuję i pozdrawiam 😘🌹🌹🌹🌹🌹.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s