obiat

Dobra, wiem, że to słowo pisze się z literą d na końcu,  ale ja tylko powtarzam za klasykiem.
Bo jednym z bulem (przez u zwykłe)  się błędy ortograficzne wypomina, innym nie, chociaż jakby nie było też obecny prezydent chce żądzić (napisane przez z z kropką). Dziwne, że to akurat nikomu nie przeszkadza!
A nie ważne, dzisiaj jest niedziela, nie ma co sobie polityką głowy zaśmiecać. Ani też ortografią nie należy się przejmować, chociaż jakoś ja nie robię raczej błędów ortograficznych, ale przyznam, że czasami mam takie przyćmienie, jak dane słowo napisać i wtedy sobie sprawdzam w słowniku ortograficznym. Zresztą, gdy człowiek pisze na komputerze, wszelakie błędy, nawet te literowe ( a te mi się dosyć często przydarzają) od razu są podkreślane czerwonym wężykiem. Wystarczy potem sprawdzić i wszystkich błędów się pozbyć. Dlatego wskazane jest, by dzieci chodzące do pierwszych, czy drugich klas sporo w world-zie pisały, bo w ten sposób  łatwiej opanują zasady bardzo trudnej polskiej pisowni, niż ucząc się regułek na pamięć. Chociaż czytając komentarze w postach  na forum zauważyłam, że sporo młodych ludzi popełnia kardynalne wręcz  ortograficzne błędy i nawet nie zadają sobie trudu, żeby je później naprawić. A nie ma nic gorszego, jak niechlujstwo językowe, które działa na mnie jak przysłowiowa płachta na byka.
No dobrze, wracamy dzisiaj do naszego obiadu. Dzisiaj też na obiad został zaproszony V.I.P. i oczywiście będzie podana pasta z…….a to na razie tajemnica, bo V.I.P. czyta mój blog, a nie chcę by wcześniej wiedział z czym tą pastę podam :-).
Tak więc szczegóły podam dopiero w jutrzejszym wydaniu mojego blogu, mam tylko nadzieję, że będę miała się czym pochwalić !!

Dzisiaj cisza referendalna, a więc ani słowa o tym, co się dzieje w komisjach wyborczych i ani słowa o moich referendalnych opcjach, po prostu nie ma tematu i już.
Pogoda jest nie specjalna, chyba musiało nawet padać, bo ulice są mokre. Za to na pewno dobrze mi się spało. Co prawda obudziłam się około szóstej rano, chwilkę pomarudziłam przy komputerze i poszłam jeszcze chwilkę pokimać, dobrze że V.I.P. obudził mnie prze godziną 11-stą telefonem, pewnie jeszcze bym sobie dłużej pospała. Ale taka pogoda sprzyja chyba dobremu spaniu, bo i domownicy i nawet pies dzisiaj trochę sobie pospali dłużej. Trzeba wykorzystać jakoś przecież ten wolny czas, w tygodniu wstają wcześnie rano.
No dobrze, wyraźnie przecież widać, że dzisiaj nie mam żadnego ciekawego tematu do poruszenia, mimo, że lekki złośliwy wkręt polityczny już dopełniłam. Ech, jestem politycznie niepoprawna!!
Kończę więc ten mój elaborat, może jutro uda mi się coś więcej napisać?

Miłego niedzielnego odpoczynku wszystkim życzę