a skoro niedziela……

…….. to oczywiście Gość na obiad został zaproszony.
Co dzisiaj podajemy?? Na razie tajemnica, bo V.I.P. czyta mój blog (a czasami nawet komentuje!), więc menu jeszcze teraz podać nie mogę, poczekam z nim na poniedziałek. To znaczy z menu, bo obiad już dzisiaj będzie podany.
Pogoda wczoraj była  niezbyt przyjemna, dobrze, że nie musiałam nigdzie wychodzić z domku.
No i doczekałam się wreszcie wczoraj Ulki na moim blogu, nareszcie miał kto tę różyczkę przytulić.
Myślę, że mimo, że trochę zmęczona, ale szczęśliwa Ulu wróciłaś po swoich wojażach do domku. Pozostały Ci zapewne piękne wspomnienia.
Dzięki Ipli oglądnęłam sobie wszystkie możliwe seriale, które będą nadawane w przyszłym tygodniu i….znów muszę sobie poczekać te kilka dni na nowe odcinki. Z jednej strony to dobrze, bo zaspokoiłam swoją ciekawość, co się w następnych odcinkach wydarzy, a z drugiej będzie trochę nudno w przyszłym tygodniu, no chyba, że oglądnę sobie jeszcze raz te odcinki.
Dzisiaj pogoda zapowiada się nieco ciekawiej, już nawet widzę przebłyski promyczków słonecznych przez jednak  zachmurzone niebo, a może mi się tylko tak wydaje? Zawsze, gdy człowiek chce usilnie coś dojrzeć, to zobaczy, nawet, jeżeli jest to tylko ułuda.
Po wczorajszej bardzo niemiłej wiadomości humorek niestety mam nie jest najlepszy, ale takie są wyroki Nieba, z nimi zawsze zgadzać się trzeba.
Bo też co innego nam pozostaje???

Życzę przyjemnego odpoczynku