majstrowali, majstrowali i…

 

…wymajstrowali. Nie można było dodać zdjęcia do blogu, a co wart mój blog taki pusty? bez zdjęcia czy gifu????
No to dzisiaj sobie dodałam taki gifs, na czasie zresztą, bo wczoraj u nas napadało tego śniegu, że ho, ho.
Ale czy to jest akurat Happy Winter for me? – śmiem wątpić, bo już pisałam, że ja ze śniegiem jestem na bakier.
Śnieg jest dobry na stoku, dla narciarzy, snow-bordzistów, czy saneczkarzy, a jeszcze gdy jest w towarzystwie słonka…..
Ja śniegu wcale nie lubię, bo spada mi na nos i za kołnierz i w ogóle robi się od razu ślisko…..
Wiem, jetem malkontentką, ale nie cierpię śniegu i już, nikt i nic tego nie zmieni!!
O, śnieg jest dobry jeszcze na obrazku, czy w gifie, ale i tak nie wiem, czy redakcja czegoś znowu nie wymajstruje i znów mój padający śnieg zniknie????
Raz jeszcze apeluję: GAZETO! MIEJ LITOŚĆ NAD SWOIMI WIERNYMI BLOGIERAMI I NIE ODBIERAJ IM TEJ PRZYJEMNOŚCI DOŁĄCZANIA ZDJĘĆ.
BARDZO GORĄCO O TO CIĘ PROSZĘ !!!!

Właśnie przed chwilą mój gifs znów znikł i musiałam znów go dołączać, będę robiła tak do skutku!!!
Bo jutro jest przecież środa, a środa bez róży dla Uli to straszna rzecz, nawet sobie tego nie wyobrażam, żeby tak mogło być!!
Patrzę przez okno, a tam…biało, ciągle biało, kiedy ta zieleń do nas nareszcie powróci? Tęsknię za nią………..

Lubię oglądać sobie rano TVP Seriale, tam przypominają nam stare polskie seriale. Już nie wspomnę o M jak miłość sprzed kilku lat, ale oglądałam też i wspaniałą, a już prawie zapomnianą Wojnę domową z niezapomnianą Ireną Kwiatkowską oraz z Aliną Janowską, która jest teraz niestety tak poważnie chora na Alzheimera, czy z nieżyjącym już  Kazimierzem Rudzkim a także z Krzysztofem Janczarskim, którego teraz możemy oglądać w Klanie jako statecznego, aczkolwiek nieco zwariowanego biznesmena.
Teraz z kolei rano powtarzają Noce i dnie, lubiłam zawsze ten film, a moje serce zawsze żywiej biło  dla odtwórcy Bogumiła Niechcica, dla  Jerzego  Bińczyckiego.
To był taki ciepły mężczyzna, tak właśnie wyobrażałam sobie kiedyś swojego męża, los chciał inaczej.
Pamiętam, że dawno, dawno temu, gdy byłam jeszcze piękna i młoda (teraz jestem tylko piękna ha ha), wracałam autobusem z pracy do domu, nagle tuż obok mojego siedzenia stanął wysoki, postawny mężczyzna, ubrany w kożuch (to była zima), akurat bardzo typem odpowiadający właśnie Bogumiłowi Niechcicowi. Poczułam, jak otula mnie niesamowite ciepło, które od niego do mnie płynęło, ten prąd pozytywnej energii aż mnie poraził, nie mogłam oddychać z wrażenia, ani spojrzeć w jego wpatrzone we mnie oczy. W pewnym momencie autobus zbliżał się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, więc wstałam i chwyciłam się poręczy, a wtedy jego ręka bardzo delikatnie nakryła moją rękę, Boże co to było za wspaniałe uczucie, ciepła, błogości, bezpieczeństwa……. tego wszystkiego, czego akurat wtedy potrzebowałam.
Tak bardzo żałowałam, że muszę już wysiąść, widziałam jeszcze, jak On odprowadził mnie wzrokiem do drzwi autobusu i potem jak spoglądał, gdy ja już byłam na chodniku, niestety autobus pojechał dalej…… I tak sobie pomyślałam, że może właśnie wtedy przegapiłam jakiś bardzo ważny moment w moim życiu, może On mnie pozostawił jakaś decyzję, która powinnam była wtedy podjąć? Cóż, to już było, nic już nie zmienię, ale w pamięci mojej zawsze pozostanie ten wspaniały, ciepły i miękki dotyk Jego dłoni…….
Rozmarzyłam się troszkę, ale co innego mi pozostało, skoro na polu chłód i śnieg a w sercu……….a w sercu tylko styczeń.
Ale to dobrze, że w człowieku drzemią jakieś wspomnienia, marzenia, bez tego nasze życie, nasz świat (zwłaszcza ostatnimi czasy) wyglądałby bardzo smutno.

W tej chwili znów słonko zawitało do naszego parku, to i dobrze, bo coś pesymistyczne myśli osiadły ostatnio na moich ramionach i muszę się z tego jakoś otrząsnąć, by do tej wiosny szczęśliwie dotrwać. Niestety zima jest dla mnie zawsze ciężka i psycho – niepozytywna. Na wiosnę, gdy przyroda się budzi do życia i moje ciało i mój umysł też do życia się zbierają. Ale na to jeszcze troszkę muszę poczekać
Joz wyobrażam siebie na pięknym, nowym tarasie Magdy w Modlnicy z filiżanką pysznej, gorącej kawy. Teraz nawet kawa jest taka zimowa……

Życzę wszystkim przyjemnego dnia.    

Ż