na ten NOWY ROK

 

Uleczko Kochana! Doczekałyśmy się Nowego Roku. I życzę  w nim Tobie i sobie, aby nasza Przyjaźń  nadal rozkwitała pięknie, niczym ta czerwona róża i emanowała radością i szczęściem, zarówno w Poznaniu, jak i w Krakowie i we wszystkich wsiach i miastach naszej Polski.
I raz jeszcze Ci powiem : Niech Ci i nam wszystkim dobrze się w tym roku dzieje, abyśmy nigdy nie wątpili w to, że to wszystko co robimy, że te wszystkie nasze przyjaźnie mają sens.
Przesyłam Ci białe, śnieżne całuski, z całkiem zimowego Krakowa.

Kraków nadal spowity białą szatą. Podobnież ma jeszcze nadejść w najbliższych dniach dosyć spory mróz, oj ciężko będzie przeżyć te chwile, ale według prognoz, styczeń będzie straszył nas zimnem tylko do połowy miesiąca, w lutym ma już być całkiem przyjemnie no i….wiosna w tym roku ma nadejść bardzo szybko.  I znów piękne kwiaty w Modlnicy zakwitną i znów zrobi się wszędzie zielono, znów kaczuszki zamieszkają w moim Parku.
HURRA!!! tak się jej już nie mogę doczekać!!!!
Bo  dzisiaj znów napadało sporo tego białego z nieba, ku mojej rozpaczy, bo po pierwsze w nocy kolanko znów mnie narywało, a po drugie ranek był niezbyt przyjemny dla mnie, bo takie odrętwienie całego ciała okropnie człowieka denerwuje.
Ale przecież nie mogę całej zimy w łóżku spędzić! Trzeba przełamać jakoś te zimowe opory i do życia się zabierać.
Nawet moje pokemony zrobiły się jakieś takie wściekłe, pewno przez ten śnieg – nie dają się łatwo złapać, muszę sporo pokeballi użyć na takiego jednego delikwenta.
Wczoraj miałam już niebywałego pecha, bo „przyszedł” do mnie taki fajny, nowy Pokemonik, jeszcze w swojej kolekcji go nie miałam, więc przypuściłam atak i….”zjadł” mi sporo kulek i…nawiał. O bezczelny typek, niech ja go jeszcze kiedyś dorwę…..

A co poza tym? W polityce jak zwykle, same brudy na wierzch wypływają, okazuje się, że ten, który tak zajadle ponoć walczy z komunistami , sam niektórych z nich  pod własne skrzydła chowa, pewnie potrzebne mu są takie ciemne typki, mające już wprawę w  bezkompromisowym, bezpardonowym  zwalczaniu normalności.
Czyli można byłoby śmiało powiedzieć, że pierwszym i naczelnym komunistą IV RP jest Jarosław Kaczynski we własnej osobie, te same metody, co ongiś stosuje, tak samo niszczy gospodarkę, niszczy przede wszystkim ludzi, by zdobyć to, co sobie zamarzył w swojej chorej główce.
Ale ponieważ komunizm źle w Polsce się skończył, miejmy nadzieję, że jego następstwo, KACZYZM, też niebawem upadnie.
Tylko…….. kto niby ma  ten kaczyzm zwalczyć? Opozycja jest bardzo słaba, w dodatku  potyka się o własne nogi, niestety nie ma nikogo. kto stanął by jako przywódca opozycji. Niestety Kaczynski świetnie to widzi i wykorzystuje przeciwko nim, przeciwko nam wszystkim.
Kaczyści rozpoczynają trzeci już rok władzy, jeżeli cokolwiek się zmieniło, to zmieniło się niestety na gorsze. Ale wciąż ciemnego luda jest sporo w Polsce, chyba musimy poczekać, aż i ich nie będzie stać na chleb z marmoladą i wtedy dopiero przejrzą na oczy. Ale niestety do tego czasu Polska będzie już tak wyniszczona, że niełatwo będzie się z wszystkich kłopotów ekonomicznych i innych zresztą też wyciągnąć.
I pomyśleć tylko. że wszystko zło, które mamy, zawdzięczamy nie tylko  grupie 19 procent Polaków, którzy głosowali na „dobrą zmianę”, ale tych wszystkich leni, zniechęconych politycznie, oczekujących cudów, którzy nie poszli w ogóle głosować.
Najgorsze jest to, że coraz głośniej do władzy głosu dochodzi grupa młodych wywrotowców, którzy za przyzwoleniem rządu, rozpoczynają burdy w Polsce. Na razie „rozprawiają się” z całkiem niewinnymi obcokrajowcami, którzy w Polsce mieszkają i chcąc normalnie żyć otwierają własne niewielkie biznesy, na przykład restauracje. Wszyscy słyszeliśmy przecież o strasznej tragedii, która kilka dni temu  zaszła w niewielkim Ełku, tam grupa „młodych gniewnych” najpierw lżyła personel restauracji, potem chciała ukraść z restauracji napoje, w związku z tym wywiązała się pomiędzy nimi i personelem szamotanina, w której zginął, ugodzony nożem, młody człowiek. Ale hasła nienawiści i antypolskich fobii poszedł w polski świat, zaraz znalazła się grupa następnych  „młodych gniewnych”, którzy rzucali w stronę budynku, w którym była restauracja, granaty, doprowadzili tym do całkowitej demolki lokalu, również zdemolowali mieszkanie człowieka oskarżonego o morderstwo.
W cywilizowanym kraju takie antynarodowe ekscesy byłyby potępiane, zwalczane, osoby, które dopuszczają się ataku na innych, obojętnie, obcokrajowców, czy rodaków, byliby potępieni i osądzeni. U nas niestety policja była bezradna w  zaistniałej sytuacji, nie wiedziała, na ile może sobie pozwolić, by prowokatorzy nie byli bezkarni, u nas nawet rząd daje ciche pozwolenie na to, aby przegnać siłą z naszego kraju „nieodpowiednich” im obcokrajowców. Błąd rządu polega na tym, że podsycają w ludziach nienawiść do innych, popierają przemoc, ale nie rozumieją, że kiedyś ta nieopanowana przemoc przeciwko innym, może obrócić się w końcu także i przeciwko nim samym.
Nie ma wątpliwości, że ten człowiek, który sięgnął po nóż i wbił go w ciało innego człowieka jest winny, nawet to, że był wzburzony, sprowokowany, nie usprawiedliwia jego winy, ale powinien stanąć tak jak wszyscy przed sądem i dostać stosowny wyrok, nie można pozwolić, by w Polsce pozwalano na samosądy, na linczowanie winnych.
Wtedy to był Arab, który pracował w restauracji, dzisiaj któryś z innych ciemnoskórych, mieszkających w Polsce (a jest ich sporo), a jutro możesz to być Ty, bo komuś nie spodoba się na przykład, że jesteś rudy, albo, że kulejesz podpierając się laską.
Niestety, nie mieszkamy już w cywilizowanym kraju, zachowujemy się jak dzicy, którzy siłą narzucają innym swoją wolę, którzy wybierają, kto ma prawo, a kto nie, oddychać naszym polskim powietrzem. Smutne to bardzo……….. Coraz bardziej odsuwamy się od Europy, od świata, zatapiamy się w naszym polskim błocie i obrzucamy nim każdego, kto jest przeciwko nam.

Smutna ta nasza rzeczywistość niestety, może nowy rok, nowy rząd w jakiś sposób potrafi ją odmienić? Inaczej wszyscy zatopimy się w bagnie nienawiści, ksenofobii i będziemy wszyscy się zabijali w imię…..no właśnie, nad tym wszystkim „króluje” wielkie imię BÓG, chociaż na pewno On nie firmował by tych nieprawości, znów Jego imię jest po prostu wykorzystywane w imię Idea Fix niektórych osób.
Wielkie słowa, małe, niecne czyny….. ot obraz tych, którzy chcą władać wszystkimi, którzy uznają, że to tylko oni mają rację, więc wymuszają ją siłą.
Czy tak nie było w latach trzydziestych ubiegłego wieku w Niemczech, gdy rodził się faszyzm???? No i do czego doprowadził świat??
PORA SIĘ OTRZĄSNĄĆ I POWIEDZIEĆ GŁOŚNO    N  I  E  !!!!!!

Korczę ten   mój smutny w sumie bo, pomału trzeba zabierać się najpierw za domowe prace, a potem trzeba wyjść w tę zimową rzeczywistość.
Spokojnej środy.