witam w sobotę

Miłego dnia wszystkim życzę.
Zapowiada nam się gorąca sobota
A co ciekawego słychać?
Własnie przed chwilą przeczytałam artykuł w Gazecie Krakowskiej o zmianach, które maja nastąpić w ramach polskich ( nie tylko krakowskich) SOR-ów
Otóż teraz przychodząc do placówki SOR-u będziesz dostawał bilet z automatu i wtedy według nowego projektu, który wcale nie znaczy że się spełni w realu, będziesz poddany pierwszej wizycie medycznej przeprowadzonej przez ratownika i pielęgniarkę, którzy po krótkim wywiadzie chorobowym i po zbadaniu ciśnienia poddadzą cię tzw triażowi, czyli kolejności oczekiwania na wizytę lekarską.
Jeżeli dostaniesz czerwoną oznakę, znaczy, że będziesz przyjęta natychmiast inne kolory ( z wyjątkiem czarnego, ale nikt z taką opaską na własnych nogach raczej nie przyjdzie do szpitala) będą kolejno przyjmowani np pomarańczowi po ok 10 minutach oczekiwania, żółci będą czekać najwyżej do godziny, a pozostali będą co jakiś czas sprawdzani, czy nie zmieniła się kwalifikacja triażu i czy nadal mogą oczekiwać na swoja wizytę, czy będą musieli jednak by c przyjęci nieco wcześniej.
Może i zamysł tej reformy nie jest zły, może zmniejszy się umieralność chorych oczekujących na radę lekarska na SORZ-e tylko coś wydaje mi się, że może to wprowadzić jeszcze większy bałagan niż dotychczas, wszystko zależy od wprawnej organizacji szpitalnej.
Sama pamiętam czas mojego oczekiwania na Sorz-e około 10 godzin, zanim na łóżku szpitalnym wylądowałam, już kilka razy miałam ochotę stamtąd po prostu uciekać, a co mają powiedzieć naprawdę bardzo cierpiący, oczekujący w skandalicznych warunkach na twardym krzesełku chorzy, którym tylko pozycja leżąca jest najodpowiedniejsza do ulgi w cierpieniu? Często tacy chory nie dostają nawet żadnych środków przeciwbólowych i takie oczekiwanie dla nich jest prawdziwym koszmarem.
Akurat ja wtedy cierpłam na inne, mniej dokuczliwe dolegliwości, które jakoś dzielnie znosiłam, ale też pod wieczór miałam już dosyć oczekiwania.
Zawsze ze służbą zdrowia były kłopoty, ale to, co ostatnio w niej się dzieje przechodzi już ludzkie oczekiwania, ludzką cierpliwość.
I najwyższa pora, by ktoś rzeczywiście solennie za to się zabrał, bo takich szpitali jak ten w w Leśnej Górze z serialu Na dobre i na złe praktycznie nie istnieje.
Co prawda można spotkać się w szpitalu z empatią lekarzy czy pielęgniarek, ale nie wyobrażam sobie, żeby na przykład lekarz pracujący w szpitalu szukał chorego, który uciekł ze szpitala, w jego domu i namawiał go do dalszego leczenia.
Taka fikcja tylko w serialach być może.

A jak przebiegać będzie mój weekend?
Wybieram się dzisiaj do Modlnicy, gdzie spędzę dwa piękne dni na tarasie pośród pięknych róż, pogodę zapowiadają co prawda czasami burzową, ale tylko przelotnie.
A jutro na pewno pójdę na cmentarz do mojej siostry, bo pojutrze, w poniedziałek mija już 10 lat od Jej śmierci.
Ponieważ w poniedziałek pracuję, przenoszę tę wizytę na dzień jutrzejszy.
Smutno mi będzie, bo te 10 lat tak szybko przeminęło i ciągle Jej tak bardzo mi brak…..
A może za 10 lat ktoś z mojej rodziny mnie tak będzie wspominał, kto wie?
Lepiej źle nie myśleć……..ale wszystko zdarzyć się może…..

Życzę jednak dobrego dnia, dobrej pogody i fajnego dzionka.