a dzisiaj mała odmiana…….

Dzisiaj nie będzie , jak to zwykle w środy bywało, „ruszającej się” róży dla Ciebie Uleczku, dzisiaj będzie prawdziwa róża, która specjalnie dla Ciebie w ogródku Magdy wyrosła.
Sama specjalnie sprawdzałam, była wyraźnie podpisana : „DLA ULI „
Wiem, wiem, że dzisiaj jej nie odbierzesz, bo nie ma Ciebie przecież w Poznaniu, ale gdy tylko powrócisz, ta róża wciąż tutaj na Ciebie będzie czekała………
Dziękuję Ci za wszystkie fotki, które znad morza posyłasz, dzięki nim poznałam również i Twoje Przyjaciółki, z którymi poranne i pewnie wieczorne też spacery brzegiem morza z kijkami czynicie.
I bardzo dobrze, ruch to zdrowie, widzę na tych zdjęciach, że na Twojej twarzy i na twarzach Twoich Koleżanek króluje radość i szczęście.
Serdecznie ode mnie pozdrów ode mnie swoje Koleżanki, życzę Wam samych wspaniałych chwil spędzanych nad brzegiem morza, spowitego morską bryzą.

Wczorajsze popołudnie też spędziłam w Parku, ale byłam już mądrzejsza, tuż po godzinie 17 już schroniłam się przed komarami w domku. Tylko tyle, że komary przyleciały przez otwarte okno do mnie, na szczęście nie w takich ilościach, jak by to w parku było, nie zostałam dotkliwie pokąsana.
Przeczytałam a propo’s wczorajsze komentarze, rzeczywiście rozpylanie dmuchawami płynów anty komarowych jest świetnym pomysłem, tylko jakoś nikt u nas tego nie robi, chociaż trzeba przyznać, że bardzo o ten park dbają. Przede wszystkim jest czysto, nie ma na trawnikach żadnych śmieci, papierów itd, trawniki są często koszone, tak, że można po nich sobie nawet biegać, co jest chyba nowością pamiętam, że dawniej przy trawnikach były umieszczane tabliczki z napisem nie deptać trawników. A niby dlaczego nie można sobie po trawce łazić, trawa jest dla ludzi, czy ludzie dla trawy???????
Jak widać, gdy odpowiednio dba się o trawnik, może być on przyjemnym dywanem dla stóp, wszak Park jest miejscem rekreacyjnym, szkopuł tylko w tym, żeby go odpowiednio traktować.
Również w parku i kwiaty są przycinane i podlewane, jak już pisałam, ten wielki klomb na skwerku parkowym co jakiś czas zmienia swój wygląd, niedawno były tam stokrotki, teraz rosną piękne niecierpki.

Dzisiaj radosny dzień wstał dla dzieciaczków, to ostatni dzień roku, rozpoczynają się wakacje.
Moja Magda i jej mąż Jacek są tym bardziej szczęśliwi, bo Jasiek skończył ostatnią klasę podstawówki z czerwonym paskiem, a Jasiek dostał od Dyrekcji i Wychowawcy klasy specjalnie udzieloną na piśmie pochwałę za uzyskanie wysokich ocen w nauce i za bardzo dobre zachowanie, życząc mu jednocześnie dalszych sukcesów i przykładnej postawy ucznia.
Miło dostać takie wyróżnienie, na pewno rodzice Janka maja prawo być dumni z takiego syna, więc i ja dzisiaj Jasiowi serdecznie gratuluję i życzę mu, aby również z tak wspaniałymi wynikami kontynuował swoja naukę w wybranym przez siebie, jednym z najlepszych krakowskich Liceum.

Magda była tak dzisiaj przejęta, że nawet nie zatelefonowała do mnie rano, jak to zwykle robi, pewnie przygotowywała się na uroczystą pożegnalną akademię, z tytułu ukończenia nauki Jasia w szkole podstawowej, na który jako matka prymusa, została z mężem uroczyście zaproszona, jest oczywiście wytłumaczona, wspólną kawkę przy telefonie wypijemy dzisiaj troszkę później.
Szkoda tylko, że Babcia Ania nie doczekała tego dnia, na pewno też byłaby bardzo ze swojego wnuka dumna.
A dlaczego ja tak tym osiągnięciem Jaśka dzisiaj się cieszę?
Może trochę własnie w zastępstwie mojej siostry, bo chociaż z nimi nie mieszkam, ale jestem przecież bardzo mocno z Jaśkiem i jego rodzicami i rodzeństwem związana, zawsze traktuję ich dom jak swój własny, a ich jako najbliższe mi osoby, zresztą podobnie również i traktuję Rodzinę Maćka.
Jak to dobrze, że ich wszystkich mam i czuję ich miłość.
Wszystkie radości rodziny Magdy i Maćka są zarazem i moją radością, wszystkie ich troski też bardzo mocno przeżywam.

I tak w bardzo dobrym, wręcz radosnym nastroju kończę dzisiejszy wpis, trudno w takim dniu psuć sobie humor jakimiś przykrymi zajściami, które ostatnio bardzo opinię ludzką zajęły. O tym napiszę kiedyś indziej.
Dzisiaj wszystkim Dzieciaczkom życzę wiele radości i wiele wesela z tych wakacyjnych dni, niech będą one bezpieczne i szczęśliwe , bo po długiej pracy w szkole należy im się dobry odpoczynek, zwłaszcza przed nadciągającym nowym, bardzo trudnym czasie nauki w nowej szkole.
Myślami także jestem teraz przy moich Kochanych Dziewczynkach, przy Darii, Wice, Matyldzie, Marcysi, które czeka trudna studencka sesja egzaminacyjna, trzymam za nie kciuki, mając nadzieję, że im także wspaniale się egzaminy udadzą i wkrótce , też będą ich czekały wesołe chwile odpoczynku, oczywiście po odbytych wcześniej obowiązkowych stażach studenckich.
Wesołych wakacji Dziewczyny.

A wszystkim życzę pięknego słonka, wspaniałej, nie za wysokiej temperatury dni, samych miłych godzin dnia środy